Jerez de la Frontera

Po drodze z Sewilli do Kadyksu, zanim oślepi nas słońce odbite od białych murów najstarszego w tej części Europy miasta, trzeba zatrzymać się w Jerez de la Frontera.

WINO, KONIE I FLAMENCO

Xera, Ceret, Sherez i Xerez to imiona tego miasta nadane przez Fenicjan i Rzymian tysiące lat temu. Nazwisko „de la Frontera” zostało przyznane w 1380 roku przez króla Juana I. Oznaczało ono „na granicy”, bowiem niedaleko rozciągały się terytoria wciąż władane przez Arabów.

Jerez ma długą historię i piękne zabytki, ale – prawdę mówiąc – nie dla nich co roku odwiedzają to miasto tysiące turystów z całego świata. Najsłynniejszą wizytówką Jerez jest wzmacniane wino zwane z angielska sherry. Winorośl uprawiano w tych okolicach już od czasów Fenicjan, ale prawdziwa kariera trunku rozpoczęła się pod koniec XVI wieku. Wówczas sir Francis Drake po zdobyciu Kadyksu w trakcie wojny hiszpańsko-brytyjskiej zdobył blisko trzy tysiące beczek sherry, które czekały w porcie na załadunek. Admirał zabrał je do swojej ojczyzny, gdzie zdobyły niezwykłe uznanie wytwornej klienteli. I tak już zostało.

Drugą atrakcją Jerez jest Andaluzyjska Szkoła Jazdy Konnej. Jeśli chcecie zobaczyć, jak tańczą konie, to właśnie tam. Tradycja hodowli koni oczywiście też sięga tu czasów starożytnych, a pisali o nich i Arystoteles, Pliniusz Starszy i Wergiliusz. Współczesne rumaki są potomkami koni ze stadnin zakładanych w klasztorach od XVI wieku, starannie krzyżowanych, aby uzyskać pożądane cechy. Wśród nich: szlachetny kształt, energiczny temperament, harmonijny chód i wytrzymałość. Podatność na ułożenie, inteligencja i umiejętność dostosowania się do różnych form szkolenia.

Trzecia gwiazda – nie gwiazdka – Jerez to flamenco. Ten rodzaj sztuki narodził się w magicznym trójkącie: Sewilla – Jeres de la Frontera – Kadyks. Wizyta w Jerez to niepowtarzalna szansa zanurzenia się w przejmujących dźwiękach muzyki Gitanos. To także okazja by zachwycić się dynamiką i wyjątkową ekspresją tańca flamenco.

ZWIEDZANIE JEREZ

Za główny zabytek miasta uchodzi arabsko-barokowy Alcazar. Zbudowany w XII wieku przez Almohadów, popadał po rekonkwiście w ruinę, aż do XVII wieku, kiedy rozpoczęto jego przebudowę w nową rezydencję. Dziś, po kolejnych rekonstrukcjach, gości przedstawienia teatralne, koncerty i obchody rocznicowe. Turyści, którym wystarczy sił po zwiedzeniu Alkazaru, mogą przejść kilka kroków do katedry. Świątynię rozpoczęto budować w XVII wieku, w miejscu gdzie znajdował się wcześniej kościół Zbawiciela, po którym została tylko wieża. Wielonawowe wnętrze, ze wspaniałą kopułą nad skrzyżowaniem nawy głównej i transeptu, łączy różne style architektoniczne.

Prawdziwe skarby chroni muzeum katedralne, oprócz naczyń liturgicznych, krucyfiksów, relikwiarzy, są tam rzeźby i obrazy. Wśród nich La virgen Niña Dormida (Młoda Maryja we śnie) Francisca de Zurbarána. Dzieło zwane jest czasami Giocondą z Jerez, bowiem autor, podobnie jak Leonardo da Vinci, zawarł w wizerunku portretowanej wielowarstwową opowieść. Młoda Maryja wcale nie musi spać, może być pogrążona w marzeniach lub wsłuchana w anielskie głosy. Subtelnie podpiera głowę, jakby grzejąc się w blasku przyszłego błogosławieństwa.

DOŚWIADCZANIE JEREZ

Miasto zamieszkuje ponad 200 000 osób. Kiedy w piątkowy wieczór będziecie spacerować po starówce, to pomyślicie, że chyba wszyscy wyszli z domu. Niezliczona ilość knajpek i barów, restauracji i klubów flamenco, każdy z tych lokali znajduje swoich klientów. Na murkach i ławkach siadają młodzi i starsi, by patrzeć na przesuwające się tłumy. Oczywiście najpopularniejszy trunek tego wieczoru to sherry. Fino – lekkie wytrawne wino białe powstałe ze szczepu palomino. Z tego samego szczepu powstaje Amontillado – wino bardziej złożone w smaku, o nutach suszonych owoców, ziół i czarnego tytoniu, fermentowane jakiś czas pod płaszczem drożdżowego kożucha, a jakiś czas bez niego. Oloroso – wino wzmacniane do 17%, a czasami nawet 20% zawartości alkoholu, o ciepłych aromatach, również powstałe z winogron palomino. Na końcu tej listy możemy postawić Pedro Ximénez, elegancki trunek pochodzący z winogron o tej samej nazwie, ponoć najsłodsze wino na świecie.

W Jerez można zwiedzać bodegi – miejsca gdzie tworzy się sherry, gdzie leżakuje, nabiera mocy, aromatu i – rzecz jasna – ceny. Jedno z najsłynniejszych miejsc to Bodega Tio Pepe. Warto jednak odwiedzić którąś z mniej znanych bodeg, gdzie przewodnikami nie są wykształceni marketingowcy, tylko doświadczeni pracownicy. Opowiadają oni z taką miłością o winogronach, destylacji, starzeniu, że pożegnalny degustacyjny kieliszek trunku smakuje jak prawdziwa ambrozja.

Aby zobaczyć inne wspaniałe miasta Andaluzji kliknij TUTAJ