Jaén

Jaén, oliwne el dorado. I to dosłownie, bo oliwę zwą tutaj płynnym złotem. Również jej kolor przywodzi na myśl ten kruszec. Kiedy płynie cienką strużką na biały talerz, wygląda jak materiał jubilerski gotowy do zastygnięcia w ciągu chwili.

Jaén - panorama

Kiedy Ferdynand III Kastylijski odzyskał Jaén z rąk Maurów po trzech kolejnych oblężeniach, które z przerwami trwały ponad dwadzieścia lat, nie mógł podejrzewać, że z upływem lat ten ważny punkt strategiczny zmieni się w słynną na cały świat stolicę produkcji oliwy. Król Fernando III de Castilla, który został w 1671 roku kanonizowany, co uzasadnia jego przydomek „Święty”, zwany jest przez historyków „zdobywcą Andaluzji”. Pod koniec jego panowania w rękach muzułmańskich pozostały jedynie taify Niebli i Tejady oraz, będące lennem kastylijskim, królestwo Granady.

Święta Katarzyna

Jaén jest spokojnym miastem, nad którym góruje zamek Świętej Katarzyny (Castillo de Santa Catalina). Stoi on w miejscu, gdzie była arabska twierdza, zniszczona podczas długotrwałych walk w XIII stuleciu. Na jej ruinach zbudowano średniowieczną fortecę, przebudowywaną kilkakrotnie w kolejnych wiekach. Swoją nazwę zamek przyjął od patronki miasta, świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Jak głosi legenda, ta męczennica objawiła się królowi Ferdynandowi III, kiedy to bezskutecznie oblegał Jaén. Król planował zrezygnować z kontynuowania walk, ale święta odwiodła go od tego zamiaru przekazując mu we śnie klucze do miasta. Co roku, 24 listopada, Jaén świętuje hucznie dzień swojej patronki. Podczas wojny z Francuzami w latach 1810-1812 twierdzę wykorzystywały siły napoleońskie. Wówczas podniesiono umocnienia i dobudowano kilka pomieszczeń, jednak Francuzi wycofując się, wysadzili część twierdzy w powietrze.

Dziś w Castillo de Santa Catalina ulokowany jest parador, luksusowy hotel należący do państwa hiszpańskiego. Idea paradorów sięga początków XX wieku. Wtedy to na zlecenie rządu markiz de la Vega Inclán opracował koncepcję stworzenia sieci hoteli o standardzie odpowiednim do wymagań europejskich turystów. Miało to poprawić wizerunek Hiszpanii jako kraju atrakcyjnego i bezpiecznego dla podróżnych. Pierwszy parador otwarto w 1928 roku w Sierra de Gredos. Z czasem budowanie sieci paradorów stało się sposobem na ratowanie dziedzictwa architektonicznego – pałaców, klasztorów – przed ruiną wynikającą z braku środków na utrzymanie zabytków. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, wraz z gwałtownym rozwojem turystyki, liczba paradorów powiększyła się do 83, a obecnie jest ich w Hiszpanii 95. Ten w Jaén po gruntownym remoncie przeprowadzonym w latach 2018-2020 uchodzi za jeden z najbardziej luksusowych.

Z zamkowego wzgórza roztacza się wspaniała panorama miasta.

Klejnot Andaluzji

Jaén sąsiaduje ze słynną złotą trójką andaluzyjskiej turystyki: Granada -Cordoba – Sevilla. Może w blasku tych największych gwiazd, światło Jaén jest słabiej widzialne. Może z tego powodu nie ma w Jaén jednej czwartej takich tłumów jak w Granadzie czy Kordobie i może dlatego – a raczej: dzięki temu – to miasto tak zachwyca. Wąskie ulice centrum żyją codziennością, nieliczne sklepy z pamiątkami nie są nachalne, a w barach – których jak wszędzie w Hiszpanii jest nieskończoność na kilometr kwadratowy – siedzą głownie mieszkańcy.

Bar w Jaén

Najsłynniejsze zabytki oprócz zamku i monumentalnej katedry, to budynek dawnego szpitala świętego Jana Bożego oraz arabskie łaźnie. Unikalnym miejscem jest Museo Íbero de Jaén – muzeum poświęcone kulturze iberyjskiej. W cieniu opowieści o bogatej spuściznie arabskiej w Hiszpanii, gdzieś blednie okres rzymski, a o wcześniej istniejących na tych ziemiach kulturach zupełnie mało kto mówi. Stąd pomysł stworzenia muzeum, w którym można zgromadzić najważniejsze artefakty cywilizacji Iberów, jedyne takie w Hiszpanii. Podczas otwarcia muzeum, jesienią 2017 roku, król Filip VI podkreślił, że Hiszpanów z kulturą iberyjską łączy nie tylko nazwa półwyspu, ale także używane po dziś dzień narzędzia rolnicze, uprawa winorośli, migdałowców oraz oliwek, a także zwyczaj budowania domów z dziedzińcami wewnętrznymi. Aby zobaczyć niezwykły budynek muzeum oraz dowiedzieć się więcej o jego zbiorach, warto wejść na https://www.museosdeandalucia.es/web/museoibero.

Katedra

Choć to oczywiście nieuprawnione uproszczenie, ale słowo „katedra” automatycznie stawia przed oczami wizję budowli gotyckiej. Nie bez winy jest tu George Duby i jego „Czasy katedr”. Książka dotarła do Polski w 1986 roku, po dwudziestu latach od wydania oryginalnego. Pełna emocji lektura sprawiła, że gotyk, który był stylem rozkwitu tamtej epoki, w wyobraźni wielu z nas złączył się z ikoną katedry. Gotyk upostaciowany w najsłynniejszych świątyniach w Chartres, Reims, Salisbury, Pradze, czy w Krakowie,. Tymczasem protorenesans, a następnie renesans ukształtowały najważniejsze budowle sakralne chrześcijaństwa, takie jak katedra we Florencji, czy bazylika świętego Piotra w Rzymie

Jaen

Obecna katedra pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Jaén zastąpiła wcześniejszą budowlę gotycką. Kilkadziesiąt lat po tym, jak po zdobyciu miasta przez siły rekonkwisty poświęcono na cele kultu chrześcijańskiego meczet, w roku 1368 rozpoczęto budowę katedry. Niestety nie były to prace udane, bowiem dwukrotnie ze względu na niestabilność i wady konstrukcyjne, świątynię gotycką poddawano rozbiórce.

Ostatecznie w roku 1551 rozpoczęto budowę nowej katedry, tym razem już w stylu renesansowym, według projektu Andrésa de Vandelvira. Wybrano najznamienitszego architekta w prowincji, autora planów wielu reprezentacyjnych budynków w Baezie i Úbedzie. Jak to zwykle bywało, budowa trwała latami, a liczne odpusty dekretowane przez papieży oraz biskupów przyczyniały się do pozyskiwania środków finansowych. W roku 1660 poświęcono katedrę, a w roku 1688 ukończono dodatkowe prace przy fasadzie oraz monumentalny ołtarz. Nietrudno zauważyć, że długiemu czasowi budowy, towarzyszyć musiały zmiany gustów i panujących trendów artystycznych. Osiemnaście kaplic poświęconych Maryi, Dzieciątku Jezus i świętym powstawało w różnym czasie. Dlatego reprezentują style renesansowy, barokowy, rokokowy i neoklasycystyczny, a umieszczone w niektórych rzeźby pochodzą z czasów średniowiecza. W 1736 roku ukończono budowę chóru, w którym umieszczono stalle ze starej gotyckiej katedry. Za ołtarzem głównym znajduje się kaplica z największą relikwią Jaén – chustą Weroniki.

El Santo Rostro

Chusta Weroniki to tkanina, którą miała ona obetrzeć twarz Jezusa podczas Jego drogi na Golgotę. Na materiale odbił się wizerunek twarzy, stąd inna nazwa relikwi to „święte oblicze”. To, w jaki sposób chusta trafiła tutaj, owiane jest tajemnicą. Pewne wersje głoszą, że to święty Eufrazjusz, misjonarz i biskup z I wieku, przywiózł tę relikwię Męki Pańskiej z Rzymu. Jednak brakuje na to jakichkolwiek dowodów. Chustę oprawiono w relikwiarz wysadzany drogimi kamieniami (191 rubinów, 210 szafirów i 193 diamenty). W święto Wniebowzięcia, 15 sierpnia, wystawiana jest wiernym do adoracji.

Jaén - fasada katedry

Tak jak nieznana jest droga chusty z Golgoty do Jaén, tak również tajemnicze jest „zagubienie” relikwii w czasie wojny domowej. Oficjalne, również kościelne, informacje są lakoniczne. Mówią, że w latach 1936-1939 chusta zniknęła i odnaleziono ją w 1940 roku w garażu tuż pod Paryżem. Można by więc podejrzewać, że została celowo ukryta, aby zabezpieczyć ją przed ewentualnym zniszczeniem w czasie działań wojennych. Tym bardziej, że na początku wojny republikanie stworzyli w katedrze więzienie, w którym przetrzymywali przeciwników politycznych. Jednakże okazuje się, iż w owym podparyskim garażu przechowywano kilkanaście skrzyń ze „skarbem” hiszpańskiej partii komunistycznej, kosztownościami zrabowanymi podczas wojny.

Jaén – światowa stolica produkcji oliwy

Jaén - gaj oliwny

W prowincji Jaén rośnie ponad 65 milionów drzew oliwnych. Ponad 75% powierzchni uprawnej obsadzonej jest właśnie nimi. Widok ciągnących się po horyzont łagodnych zboczy z regularnymi rzędami niewysokich drzewek zachwyca. Lokalni działacze starają się zarejestrować to „morze drzew oliwnych” w USECO jako krajobraz kulturowy gaju oliwnego i miejsce światowego dziedzictwa. Aż 38% całej produkcji oliwy hiszpańskiej wytwarza się w prowincji Jaén . Przy okazji trzeba zauważyć, że Hiszpania jest pierwszym wytwórcą oliwy na świecie. Zależnie od urodzajności sezonu, to od 40 do nawet 55% globalnej produkcji. Nic więc dziwnego, że Jaén dumnie pełni funkcję światowej stolicy oliwy z oliwek. Odbywają się tu liczne targi i konferencje branżowe. Bardzo istotną imprezą jest EXPOLIVA. Spotkanie producentów i handlowców, połączone z sympozjami naukowymi, degustacjami dla szerokiego grona miłośników oliwy i pokazami kulinarnymi.

Oliwa z oliwek to podstawa lokalnej kuchni. W Jaén prawie wszystkie potrawy kąpią się w niej. Mięsa, ryby, warzywa. A do kieliszka wina podają jako przekąskę – tapę – spodeczek pełen różnych oliwek. Posypanych oregano, marynowanych, z pestką lub bez. Niebo w gębie!

Aby zobaczyć inne wspaniałe miasta Andaluzji kliknij TUTAJ