Calima to nie mgła, ani nie smog, to okruchy piasku zawieszone w powietrzu…

Są dni, kiedy w Andaluzji nie widać słońca
Z Sahary do Andaluzji jest tysiąc kilometrów. Każdego roku wiatr podrywa drobinki piachu i niesie je na północ, w kierunku Europy. Pewnie naukowcy byliby w stanie ocenić, ile ton „surowca” tracą kraje afrykańskie na rzecz bogatszej Europy. Niestety, tam, gdzie ten piach spada, nikt się nie cieszy. Trzeba zamiatać podwórka i myć samochody. Drzewa tracą swą soczystą zieleń, a na liściach i owocach pojawia się warstwa kurzu. Taka mała niedogodność, do której trzeba się przyzwyczaić. Jednakże wiosną 2022 roku znad Sahary nadciągnęła prawdziwa katastrofa. Są ludzie, którzy mówią, że nie pamiętają takiego zjawiska, mimo że mają już pięćdziesiąt lat.
Dwukrotnie, tydzień po tygodniu, niebo zaciągnęło się pomarańczowym płótnem. Widoczność spadła w ten sposób, że okoliczne domy wyglądały jak z kreskówki – ustawione na pastelowym tle. Wiatr roznosił miękki pył, który wdzierał się w każdy zakamarek. A potem nadszedł deszcz, który wypłukał powietrze z piasku. Na ziemię spadły ciężkie plamy ceglastej mazi. Ulicami płynęły strugi błota, białe elewacje przybierały barwę jak w Sienie. Samochody wyglądały tak, jakby świeżo wróciły z safari. Nigdy wcześniej nie widziałam tak brudnych okien. Calima. To słowo było przez te dwa tygodnie na ustach wszystkich. Calima – dosłownie mgła, calima – piach z Sahary, calima – anomalia pogodowa, powodująca przygnębienie. Wyglądaliśmy przez okno czekając, aż minie. Kiedy znowu wyjrzało słońce, zobaczyliśmy, jak wiele będzie do posprzątania.
Krajobraz po burzy…



Warto dodać, że wędrujący piach nie poprzestał na Andaluzji. Pojawił się we Wspólnocie Walencji, a także dotarł do Madrytu i Barcelony. Dlatego starsze osoby zachęcano tam do pozostania w domach, a astmatyków do noszenia maseczek FFP2. Ślady żółtego opadu widziano w Niemczech, a nawet na południu Polski.
Przy okazji oczy Europy zwróciły się na Wyspy Kanaryjskie, które calima dotyka regularnie, z mniejszą lub większą siłą. Latem i zimą bliskość Afryki powoduje, że powietrze nasyca się piachem na kilka dni. Niektórzy twierdzą, że zmiany klimatu powodują, iż to zjawisko meteorologiczne staje się tam z roku na rok intensywniejsze i powraca częściej.
Tak opisywano to zjawisko meteorologiczne w mediach KLIKNIJ
Powrót do PROSTO Z ANDALUZJI –KLIKNIJ