Pomarańczka krasnoludka
W prowincji Granada dzięki szczególnie łagodnemu klimatowi uprawia się wiele owoców egzotycznych. Do drewnianych skrzynek pakuje się żółte papaje, krwiste granaty i mango z czerwonym rumieńcem, które wędrują do sklepów w całej Europie. Delikatna czirimoja z miąższem przypominającym mus waniliowy i nieśplik japoński, zwany też po polsku nieszpółką, owoc o wielkości, kolorze i konsystencji podobnej do moreli, ale o zupełnie innym smaku, należą do lokalnych towarów, które rzadko można spotkać poza Granadą. Najlepiej je kosztować jesienią właśnie tutaj. Innym egzotycznym owocem uprawianym od lat na Costa Tropical jest kumkwat.

Skąd przywędrowała ta miniatura pomarańczy
Ten najmniejszy z cytrusów pochodzi – podobnie jak inne cytrusy – z Dalekiego Wschodu. Nie jest znana jego dzika odmiana, a pierwsze udokumentowane uprawy prowadzone były w XII wielu w Chinach. Uważa się, że Robert Fortune, szkocki kolekcjoner z London Horticultural Society, jest osobą, która sprowadziła kumkwat do Europy w XIX wieku. Odtąd zaczyna się jego uprawa, najpierw na naszym kontynencie, a potem w obu Amerykach. Są jednak dokumenty, z których wynika, że już w XVII wieku botanicy europejscy przywieźli sadzonki tej ozdobnej rośliny z dalekich podróży, tyle że nie wzbudziły wówczas większego zainteresowania.
Kumkwat – małe jest piękne
Dojrzały kumkwat ma wielkość około pięciu centymetrów, jest nieco bardziej podłużny niż pomarańcza lub mandarynka. Ma piękny oranżowy kolor, a jego skórka jest jadalna i słodka. We wnętrzu znajdziemy kilka pestek i kwaśny miąższ.

Na plantacjach drzewa kumkwatu mają wysokość od 3,5 do 5 metrów. Teoretycznie są odporne na mrozy, ale lubią ciepło i wilgoć, więc zazwyczaj uprawia się je w namiotach foliowych. Nie mają dużych wymagań glebowych, a dzięki ochronie folii mniejsze jest zagrożenie szkodnikami i chorobami roślin. Aby zapewnić optymalne nawodnienie plantatorzy wykorzystują komputerowo sterowane systemy. Woda płynie ułożonymi wzdłuż rzędów drzew rurkami kilka razy dziennie, po kilkanaście minut. Wkopane w podłoże na głębokości 50cm czujniki odcinają wypływ wody z chwilą, gdy gleba osiągnie odpowiednią wilgotność.
Kumkwaty kwitną na biało, tak jak pomarańcze, trzy razy w roku: w czerwcu, lipcu i sierpniu. Te, które zakwitną pierwsze, dadzą owoce w listopadzie. Zbiory trwają nieprzerwanie do lutego. Każdy owoc trzeba odciąć nożyczkami, tak aby nie oderwać ogonka. Jedna osoba w ciągu ośmiu godzin pracy może zebrać od 30 do 50 kilogramów owoców.
Kariera kumkwatu
Najpiękniejsze pojadą ze słonecznej Andaluzji na północ – do Belgii, Niemiec, Austrii, a część, oczywiście – zostanie rozwieziona do sklepów w Hiszpanii. Zagranicą cukiernicy wykorzystają je do dekoracji tortów i eleganckich deserów. Nieco mniejsze kumkwaty trafią do słodkiej zalewy i w ten sposób będą zdatne do spożycia przez długi czas. Te najmniej okazałe posłużą do zrobienia konfitur, dżemów oraz chuntey’ów.
W rzemieślniczej przetwórni kumkwatów DEKUM w Velez de Benaudalla wszystkie czynności, poza wstępnym sortowaniem owoców, robi się ręcznie. W czasie sezonu zbiorów świeże kumkwaty, które nie zostały skierowane do bezpośredniej sprzedaży, są wkładane do dużych słojów i zalewane syropem. Późną wiosną i latem przyjdzie czas na dalszą ich obróbkę. W niewielkich partiach obsmaża się je i łączy z dodatkami: cynamonem, imbirem, czekoladą. Szczegółowe receptury są tajemnicą firmy. Nie dodaje się żadnych konserwantów, ani sztucznych aromatów. Dystrybuuje się je w sieciach delikatesów oraz w sklepach z lokalnymi smakołykami z Andaluzji. Pachną cytrusowo, a słodki smak złamany jest delikatną goryczką. Idealne do kawałka chrupiącej białej bułki lub spodeczka greckiego jogurtu.

Przepisy na dania z kumkwatem są TUTAJ